Tłumaczenia wykonywane wewnętrznie – jak najlepiej je zorganizować

Tłumaczenia we własnym zakresie

Wiele firm posiada zaplecze składające się z osób odpowiedzialnych za tłumaczenia. Ma to swoje zalety.

Tłumaczenia wewnętrzne – zalety

Tacy ludzie, będący na bieżąco z polityką firmy, wiedzą jakiej terminologii używa dana firma, oraz w jaki sposób tworzy materiały. To wszystko sprawia, że firma jest zarządzana w sposób profesjonalny.

Tłumaczenia wewnętrzne – wady

Taka strategia firmy ma jednak swoje wady. Są one związane głównie z czasem realizacji, trudnością zadania lub brakiem specjalistycznych narzędzi, mogących usprawnić działanie.

Istnieją na szczęście metody, dzięki którym można usprawnić pracę. Z pewnością okażą się one pomocne.

Tłumaczenia we własnym zakresie – organizacja

Niektóre firmy spotykają się z zapotrzebowaniem na lokalizację swoich produktów. Często przydzielają to zadanie pracownikowi firmy, który jest native speakerem danego języka.

Z racji, że dana osoba może nie być zawodowym tłumaczem, mogą się pojawić szczegóły, które ona może przeoczyć.

Pomocne jest utworzenie bazy danych zawierającej zwroty i wymogi odnośnie stylu. Dzięki temu rozwiązaniu, zachowanie spójności dokumentu, w tym terminologii, będzie zadaniem znacznie łatwiejszym.

Tłumaczenia na poważnie – narzędzia CAT

Narzędzia wspomagające tłumaczenia to nieoceniona pomoc i prawdziwy krok w stronę profesjonalnie wykonywanych tłumaczeń. Stosowanie tego typu narzędzi również może zostać przez firmę przeoczone.

W końcu nie każdy wie o ich istnieniu, poza ludźmi, którzy na co dzień stykają się z tłumaczeniami.

Programy wspomagające tłumacza przy pracy oznaczają przede wszystkich możliwość gromadzenia tłumaczeń w pamięci tłumaczeniowej. Pamięć taką można wielokrotnie wykorzystywać przy późniejszych projektach.

Narzędzia CAT – oszczędności w kosztach i czasie

W ten sposób oszczędza się na kosztach tłumaczenia. Tłumaczenie jest ponadto wykonywane w znacznie krótszym czasie.

Zapewniają one oszczędność czasu, energii i pieniędzy. Bez nich osoba tłumacząca dokument musiałaby wertować go w poszukiwaniu niespójności, które łatwo przeoczyć.

Na szczęście dzięki narzędziom CAT i odpowiednim ustawieniom, można łatwo wyszukać i wyeliminować literówki, niespójne tłumaczenia, czy też niepotrzebne znaki interpunkcyjne.

Brak takich narzędzi będzie stanowił pewne ograniczenia dla zespołu, który nawet jeśli podchodzi do zadań w sposób profesjonalny, nie będzie mógł poradzić sobie z ich nadmiarem.

Co, jeśli tłumaczeń jest zbyt dużo?

Najlepszym rozwiązaniem jest w takiej sytuacji współpraca z dobrym biurem tłumaczeń. Dla osób tam pracujących tłumaczenia są chlebem codziennym. Oznacza to, że częściowe czy pełne wyręczenie firmy w zakresie tłumaczenia nie będzie stanowiło dla nich problemu.

W sytuacjach, kiedy nie ma dużo czasu na wykonanie tłumaczenia, profesjonalna pomoc może okazać się nieoceniona!

Tłumaczenia a sukces zagranicą

Tłumaczenia a sukces na obcych rynkach – e-handel

Żyjemy w czasach, w których przez internet można załatwić prawie wszystko. Do niedawna trzeba było uzgadniać formalności w danym punkcie sprzedaży lub obsługi. Dziś jednak wystarczy nam do tego dostęp do sieci.

Podobnie jest z handlem. Wraz z rozwojem internetu, również on zaczął coraz częściej pojawiać się w sieci. Można powiedzieć, że roi się od wszelakich witryn oferujących kupno danych artykułów.

Podejście do klienta

Zakupy w internecie nie należą do skomplikowanych procedur. Przez ostatnie lata, dzięki ciągłym modernizacjom, czynność ta nie sprawia już takich kłopotów jak kiedyś.

Kluczem do sukcesu całego przedsięwzięcia są formalności ograniczone do minimum. Trudno oczekiwać od klienta, aby wypełniał nieskończoną ilość pól, dotyczących informacji o nim. Potencjalny klient nie poda przecież zbyt wielu informacji usługodawcy, z którym nie miał wcześniej styczności.

Wiele stron wymaga od klientów, aby utworzyli profile na stronie sklepu, aby transakcja mogła dojść do skutku. Taka sytuacja zniechęca potencjalnych klientów, a sklepom powinno zależeć na przyciągnięciu jak największej ich ilości.

Nic przecież nie wyklucza tej opcji dla stałych klientów, którzy mogliby to robić w zamian za możliwość rabatu.

Poznanie oczekiwań klientów

Tak jak w przypadku każdej usługi, ważne jest zapoznanie się z potrzebami klientów. Należy jednak mieć na uwadze, że w zależności od kraju dystrybucji, preferencje odbiorców mogą się różnić.

Jak zwiększyć grupę odbiorców

Wystarczy zlecić tłumaczenie strony internetowej oferującej lub wprost sprzedającej nasze produkty lub usługi. Dla przykładu Chiny. W tym kraju produkowane jest niemal wszystko począwszy od tekstyliów, a kończąc na luksusowych wyrobach, które według chińskich producentów, w żadnym stopniu nie przypominają produktów zagranicznych marek.

Kiedyś doszło do procesu, w którym popularna marka produkująca samochody, oskarżyła azjatyckich producentów o łudzące podobieństwo ich pojazdu, do auta, które było wynikiem europejskiej myśli technicznej. Chińscy producenci wzruszyli tylko ramionami, po czym oznajmili, że samochody nie były do siebie w ogóle podobne. W rezultacie, europejska firma odeszła z niczym.

Szansa na zbyt – nawet w Chinach

Lokalizacja strony internetowej to prawdziwa szansa na większy zbyt. Tym bardziej, jeśli weźmiemy na serio porady fachowców i szczególnie zadbamy o tłumaczenie marketingowe wszelkich materiałów służących promocji naszej marki. Mogłoby się zdawać, że w tym samowystarczalnym kraju jest wszystko.

Mimo to Chińczycy regularnie sprowadzają z Europy kosmetyki, a nawet mleko w proszku dla dzieci, wątpiąc w jakość rodzimych wyrobów.

Takim oto sposobem, sklepy internetowe oferujące wyżej wymienione dobra, nie muszą martwić się o rynek zbytu. Wystarczy, że zadbają o wysoką jakość tłumaczenia swoich stron internetowych i wszelkich materiałów, z którymi kontakt mają zagraniczni odbiorcy.

Do tego zawsze warto współpracować z dobrym biurem tłumaczeń. Przykład? Slavis Tłumaczenia – firma specjalizująca się w tłumaczeniach technicznych, ale i serwisów internetowych.

Lokalizacja strony internetowej

Lokalizacja strony internetowej

Tworzenie kolejnej wersji językowej, czyli tak zwana lokalizacja to proces, w którym nie tylko tłumaczymy tekst strony www na obcy język. Przede wszystkich jej zawartość dostosowujemy do potrzeb danego rynku zagranicznego. Jest to więc coś znacznie więcej niż tłumaczenie zwykłe.

Tłumaczenie zwykłe a lokalizacja

Różnica między lokalizacją a tłumaczeniem zwykłym jest następująca: w odróżnieniu od standardowego tłumaczenia jest to tłumaczenie z uwzględnieniem czynników mających za zadanie wpłynąć na odbiorcę. W żadnym razie nie jest to więc tłumaczenie dosłowne ani też standardowe, którego głównym celem jest przełożenie na język obcy kompletu informacji zwartych w oryginale.

Tłumaczenie strony internetowej – dodatkowe wymogi

W zależności od języków, których ma dotyczyć lokalizacja, może wystąpić potrzeba dostosowania pewnych elementów strony, takich jak data czy godzina.

W pewnych kulturach, kciuk do góry, zwany również „lajkiem”, może być uznany za obraźliwy. Podobnie jest w przypadku kolorów, które w zależności od krajów mają inne znaczenie. Prawidłowo wykonana lokalizacja pozwala uniknąć podobnych problemów, przez które szybko można zrazić do siebie klientów na danym rynku i skutek tłumaczenia strony internetowej może być odwrotny do zamierzonego.

Kiedy tłumaczyć stronę internetową?

Wszystko zależy od biznesplanu i planów strategii rozwoju firmy. Jeśli firma jest gotowa zaistnieć czy to w Skandynawii czy w Rosji, może to być najlepszy moment na „nowe otwarcie”, na przetłumaczenie strony internetowej i właściwie otworzenie biznesu jakby na nowo w nowej lokalizacji. Bo tak trzeba traktować lokalizację strony internetowej – jako otwarcie nowej filii firmy w nowej lokalizacji.

Wybór języka docelowego dla tłumaczenia strony internetowej

Dobór języków docelowych powinien być uwarunkowany miejscem, w którym firma chce promować swoje produkty lub usługi. Warto również wziąć pod uwagę języki, które mogą zapewnić większą grupę odbiorców.

Języki specjalne

W wielu krajach rośnie liczba ludzi posługujących się innym językiem niż lokalny. W takim wypadku, nawet jeśli firma działa na macierzystym rynku, nie dotrze ona do ludzi, którzy nie posługują się językiem, na który została przetłumaczona jej zawartość.

Tłumaczenie niepełne – czasami wystarczy

Jeśli w grę wchodzi jedynie sprawdzenie rynku i ewentualnego popytu, nie trzeba tłumaczyć całej strony. Wystarczy ograniczyć się do podania najważniejszych informacji. Dzięki temu rozwiązaniu firma, która ma ograniczony budżet, może zaoszczędzić na kosztach tłumaczenia.